Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz określić warunki dostępu w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Wczytywanie...
  • PROMOCJA! Darmowa dostawa już od 300 zł
    szczegóły
    Kupujesz na firmę? Skontaktuj się z nami
    szczegóły
Kategorie

Przepis na smalec wegański

Paweł Paszkowski
Utworzono: 2013.11.06
Doceń i poleć nas
0
0

Przepis na smalec wegański

 

Wraz z nadejściem jesieni coraz częściej mamy ochotę na tłuste i pożywne smakołyki. Choć doskonale zdajemy sobie sprawę z ich szkodliwości dla zdrowia, często nie możemy się oprzeć tej dietetycznej pokusie. Do naszych największych słabości należy smalec, będący "wzorowym" przykładem niezdrowego jedzenia. Niektórzy z nas wprost nie potrafią sobie wyobrazić przetrwania chłodnej pory roku bez chleba obficie posmarowanego tym tłuszczem, najlepiej jeszcze z dodatkiem smażonej cebulki. Inni, którzy zrezygnowali z jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego być może z sentymentem patrzą na kanapki ze smalcem, nie wiedząc, czym zastąpić jego niepowtarzalny, aromatyczny smak. I jednym i drugim zdecydowanie warto polecić smalec wegański. Przyrządza się go wyłącznie z produktów roślinnych, dzięki czemu zawiera korzystne, nienasycone kwasy tłuszczowe i bez wahania może być spożywany przez jaroszy. Do tego smakiem do złudzenia przypomina swój pierwowzór, a nawet jest jeszcze lepszy, delikatniejszy, bardziej subtelny.

 

Do przyrządzenia smalcu wegańskiego potrzebujemy 2 cebule, 1 duże jabłko winne, 200 ml oleju kokosowego, łyżeczkę soli, łyżkę majeranku oraz cztery ząbki czosnku. 2-3 łyżki oleju rozpuszczamy na patelni, a następnie wrzucamy na nią pokrojoną w drobna kostkę cebulę oraz sól. Smażymy na małym ogniu, do momentu aż się zeszkli i zarumieni na brzegach. W tym czasie obieramy jabłko, kroimy je w podobnej wielkości kostkę i dorzucamy do cebuli. Smażymy przez kolejne 5-10 minut, co jakiś czas mieszając. Pod koniec dodajemy drobniutko posiekany czosnek i majeranek (równie dobrze można jednak z nich zrezygnować). Wyłączamy gaz, wlewamy resztę oleju i pozostawiamy do schłodzenia. Po lekkim ostygnięciu przekładamy do słoików i wstawiamy do lodówki.