Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz określić warunki dostępu w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Wczytywanie...
  • PROMOCJA! Darmowa dostawa już od 300 zł
    szczegóły
    Kupujesz na firmę? Skontaktuj się z nami
    szczegóły
Kategorie

Jak zachęcić niejadka do jedzenia?

Magdalena Szotko
Utworzono: 2013.05.06
Doceń i poleć nas
0
0

Brak apetytu u dzieci to dla rodziców wielki stres i problem. Boją się, że przez niewłaściwą dietę dziecko zacznie cierpieć z powodu niedoboru witamin lub wręcz niedożywienia. Większość kilkulatków grymasi przy posiłkach i rodzice nie wiedzą jak sobie z tym poradzić. Ale zamiast wpadać w panikę powinniśmy się zastanowić jak zachęcić maluszka do jedzenia bez stresu i wywierania presji. Oto kilka sposobów na grymaszące niejadki.

 

Nic na siłę

Może to brzmi dość dziwnie, bo przecież chodzi nam o zachęcenie do jedzenia, ale czasami dobrze jest troszeczkę przegłodzić malucha. Jeśli nie ma apetytu to pominięcie jednego obiadu czy kolacji nie będzie wcale bardzo szkodliwe. Pominięcie dwóch posiłków zwykle wystarczy i maluch nabiera apetytu. Czasami problemem nie jest brak apetytu, tylko fakt, że przekarmiamy malucha. Pamiętajmy, że trzylatek nie zje tyle co dorosła osoba! Dlatego warto krytycznie spojrzeć na to jakie porcje serwujemy naszemu maluchowi. Poza tym często pozwalamy dzieciom pić przed posiłkami a słodkie napoje wypełniają żołądek. Zrezygnujmy także z podawania naszym pociechom słodkich przekąsek przed jedzeniem. Jeżeli zrezygnujemy z karmienia malucha między posiłkami to w porze obiadu czy kolacji dziecko będzie rzeczywiście głodne i powinno poradzić sobie z jedzeniem.

 

Odkrywajmy nowe smaki

Nikt nie powiedział, że maluch musi zjeść dziennie ileś porcji brokułów, pietruszki czy fasolki. Jeżeli dziecku nie smakują takie warzywa to może postarajmy się znaleźć coś, co im bardziej pasuje. Możemy na przykład pobawić się w próbowanie różnych owoców i warzyw. Jeśli zamienimy to w zabawę to można na przykład zawiązać dziecku oczy i dać coś do spróbowania a później spytać który produkt ze znajdujących się na stole właśnie jadło. Dajmy dziecku dotknąć i powąchać tego co je. Po kilku zabawach dziecko powinno się przyzwyczaić do różnych smaków, a naukowcy twierdzą, że to, czy coś lubimy czy nie w dużym stopniu jest dziełem przyzwyczajenia a także dobrych skojarzeń. Dlatego też jeśli jedzenie będzie zabawą a nie przymusem dziecko chętniej będzie jadło. Zamiast zmieniać wszystko w papkę pokażmy dziecku jak coś się przygotowuje. Może pobawmy się razem w gotowanie wtedy dziecko będzie także czuło, że ma kontrolę nad tym co je.

 

Daj możliwość wyboru

Tak samo jak dziecko powinno wiedzieć co je powinno także mieć prawo wyboru. Przecież jeśli nie lubi groszku nie musimy go wcale na siłę wmuszać. Większość substancji odżywczych, które znajdują się w jednym produkcie można z powodzeniem znaleźć w innych. Czy jest więc sens by upierać się przy czymś? Może z czasem dziecko coś polubi, dorośnie do tego. Tymczasem lepiej aby dziecko samo wybierało co położymy na kanapkę nawet jeśli jest to dżem z szynką. Możemy też mieć kilka propozycji menu i wybierać razem co będziemy gotować. Jeśli bardzo nam zależy na uwzględnieniu w diecie czegoś czego maluch nie lubi możemy zaproponować kompromis. Pięć dni w tygodniu dziecko samo wybiera menu, dwa dni my wybieramy. Jeśli pozwolimy dziecku o czymś decydować na pewno to doceni. Poza tym dając dziecku prawo do decyzji dajemy mu także pewną odpowiedzialność za jego wybory. Oczywiście, taka metoda może nie podziałać na trzylatka, ale na pewno sprawdzi się w przypadku starszych dzieci.

Jeżeli chcesz spędzić czasu ze swoim maluchem, zamiast iść do tradycyjnego sklepu - zrób zakupy u nas!